I
To była już druga noc z rzędu., kiedy Andy'emu śniło się to samo. Wieczór w Dolinie Żywej Skały, chwila, w której dowiedział się, że jego erce zamienia się w bryłę lodu. Setki urywanych wspomnień płynęły przez jego podświadomość, tworząc razem jeden wielki koszmar. Zamrożony fiord, kryształ ognia, który miał otrzymać go przy życiu nieco dłużej, wyścig z czasem, dotarcie do Arendelle, otwierające się ciężkie wrota, prowadzące na dziedziniec... w tym momencie wszystko zwolniło. Jak zwykle, w najgorszym momencie. Biblioteka. Jedynym źródłem światła i ciepła było tlące się w kominku drewno. I ona . Pomiot*, nieświadomie stworzony przez nienawiść tlącą się w sercu Króla Lodu i Śniegu. Rysy lodowej Heleny nie były miękkie i kobiece, lecz ostre. Jej lekko niebieskawa twarz, wyglądająca, jakby była zrobiona ze szkła oraz upiorny uśmiech, który z sekundy na sekundę stawał się szerszy i szerszy, aż pokazały się ostre jak u rekina zęby... Błyszczący miecz w prawej dłoni i moment, w ...